Napięcie szyi i szczęki w bruksizmie

Bruksizm – gdy problem nie zaczyna się w szczęce | OTHM Wrocław

Bruksizm – gdy problem nie zaczyna się w szczęce

Studium przypadku z gabinetu OTHM

Do gabinetu zgłosiła się pacjentka z problemem bruksizmu. Zgrzytanie zębami, napięcie w obrębie szczęki, uczucie zmęczenia mięśni twarzy. Pacjentka była już po wizycie u stomatologa i nosiła aparat ortodontyczny.

Na tym etapie wiele osób zakłada, że problem „jest w zębach” albo „w żuchwie”. W praktyce bardzo często okazuje się, że szczęka tylko reaguje na zaburzenia w innych częściach ciała.

Obserwacja postawy – pierwszy sygnał

Już na etapie badania wzrokowego postawy widoczne były wyraźne asymetrie:

  • obniżony prawy bark,
  • szyja pochylona w prawą stronę,
  • wyraźny fałd skóry w talii po prawej stronie,
  • prawe żebro ustawione niżej niż lewe,
  • skrzydła miednicy na tym samym poziomie,
  • guzy kulszowe na różnych wysokościach – prawy wyżej niż lewy.

To był pierwszy sygnał, że ciało funkcjonuje w określonym wzorcu kompensacyjnym.

Prowokacja ruchowa – gdzie naprawdę leży problem?

Wykonałem prowokację w postaci przysiadu. Podczas ruchu wyraźnie unosił się prawy kolec tylny talerza miednicy.

To ważna informacja diagnostyczna – wskazująca, że problem miednicy związany jest z kończynami dolnymi, a nie z kręgosłupem jako takim.

Testy kinezjologii stosowanej – potwierdzenie

Przeszedłem do testów diagnostycznych kinezjologii stosowanej. Wynik był jednoznaczny:

  • osłabienie tylnego łańcucha mięśniowo-powięziowego,
  • osłabione hamstringi prawej kończyny dolnej,
  • osłabiony mięsień pośladkowy wielki obustronnie.

Po korekcji tych mięśni technikami manualnymi miednica uległa wyraźnej zmianie:

  • skrzydła miednicy na jednym poziomie,
  • oba kolce tylne miednicy równe – również przy prowokacji,
  • guzy kulszowe na tej samej wysokości.

Dopiero teraz – praca z bruksizmem

Dopiero po ustabilizowaniu miednicy przeszedłem dalej. Pamiętajmy: problem pierwotnie dotyczył prawej strony – miednicy, barku i ustawienia głowy.

Pacjentka nosiła aparat ortodontyczny, ale nie wiedziałem jeszcze, po której stronie szczęki była prowadzona główna praca stomatologiczna.

Testy kinezjologii stosowanej wykazały osłabienie mięśni po prawej stronie:

  • MOS (mostkowo-obojczykowo-sutkowy),
  • mięśnie pochyłe szyi,
  • mięsień podobojczykowy,
  • mięsień zębaty przedni.

Dodatkowy test diagnostyczny szczęki wykazał problem w prawej stronie zgryzu. Pacjentka potwierdziła – praca stomatologa rzeczywiście dotyczyła prawej strony.

Żebra i przepony – kluczowy moment terapii

Ponieważ żebra były ustawione asymetrycznie (prawe niżej), naturalnym skojarzeniem była przepona piersiowo-brzuszna. Jednak testy kinezjologii stosowanej pokazały coś innego.

Problem leżał w przeponie nad siodłem tureckim po prawej stronie.

Po wykonaniu relaksacji tej przepony:

  • żebra się wyrównały,
  • napięcia w obrębie szyi uległy normalizacji.

Efekt końcowy wizyty

Na zakończenie ponownie zbadałem pacjentkę.

  • mięśnie szyi wróciły do prawidłowego tonusu,
  • ustawienie barku i szyi znacznie się wyrównało,
  • postawa ciała była wyraźnie bardziej symetryczna.

Zaproponowałem kolejne spotkanie w celu dokończenia korekty postawy. Poprosiłem pacjentkę o obserwację bruksizmu – czy napięcie się zmniejszy, czy pozostanie bez zmian.

Wnioski terapeuty

Swoją pracę oceniam jako udaną i trafną diagnostycznie. Zostało odnalezione źródło przyczyny bruksizmu, a nie tylko jego objaw.

Bruksizm nie zawsze bierze się wyłącznie ze szczęki. Czasami – bez pełnej diagnostyki – możemy latami niwelować objaw pracą stomatologiczną, nie znając prawdziwego źródła problemu.

Dlatego warto wcześniej skonsultować się ze specjalistą, który pracuje z narzędziami kinezjologii stosowanej i patrzy na ciało jako całość.

Bo – jak pokazuje ten przypadek – źródło problemu może leżeć zupełnie gdzie indziej.